34. Bateria

Okręt osiadł na dnie basenu portowego, z przechyłem na prawą burtę. Gdy wygasły pożary postanowiono zdemontować z wraku i przenieść na ląd nadal sprawne uzbrojenie przeciwlotnicze. Po sukcesie tej akcji zapadła decyzja zdemontowania także sprawnych armat artylerii głównej kalibru 120 mm. Około 10 września zdjęto z wraku wieże rufowe z trzema działami (1x I i 1x II) i postanowiono sformować z nich kolejną baterię w R.U. Hel.

„Wojenna” bateria otrzymała numer 34 i ulokowana została w rejonie Hel-Bór, w miejscu wybranym dla kolejnej baterii z armatami Bofors kalibru 152,4 mm. Z braku transportu i dźwigów, nowe stanowiska dział zbudowano nie na szczycie, lecz na zboczu wydmy, blisko toru kolejki wąskotorowej. Nowe podstawy dla dział, przeznaczone do zabetonowania w fundamentach, zrobiono ręcznie w warsztatach portowych. Po zastygnięciu betonu armaty zostały zamontowane na stanowiskach, lecz bez pancernych masek (wież). 30 września jedno z dział oddało dwa próbne strzały. Po kapitulacji R.U. Hel armaty zostały zniszczone przez załogę i ich los nie jest znany. Dziobowe wieże z ORP „Gryf” znajdują się w muzeach w Warszawie (1 x I) oraz w Gdyni (1 x II).
Dziś widoczne są betonowe stanowiska dział z 34. baterii, ulokowane na zboczu wydmy, przy Zapasowym Punkcie Kierowania Ogniem 3. BAS. Prowadzi do nich szlak turystyczny zaczynający się w Muzeum Obrony Wybrzeża.

W pobliżu

Odkryj

Gastronomia

Noclegi

Ulubione

Niestety, nie masz jeszcze dodanych, ulubionych pozycji.

Klikając w ikonę serca dodasz pozycję do ulubionych.

Niestety, nie masz jeszcze dodanych, ulubionych pozycji

Odkryj

Gastronomia

Noclegi