Bateria „duńska”

Były to dwie pary francuskich dział firmy Schneider, w wersji dla armii duńskiej (lufa dł. L48) oraz greckiej (L31). Uzbrojenie to zapoczątkowało tworzenie baterii nadbrzeżnych R.U. Hel. Jednak z uwagi na to, że armaty były dwóch typów i o różnych parametrach balistycznych, zbudowano dwie dwudziałowe półbaterie. Ponadto były to armaty lądowe, na klasycznych podwoziach kołowych, więc nie spełniały wymagań floty.

Traktując rozwiązanie jako tymczasowe, zbudowano dwie pary stanowisk ogniowych oraz dwie pary magazynów amunicyjnych. Ulokowano je od strony otwartego morza, około 3 km od siebie, po obu stronach „Góry Szwedów”. Baterię nr 12, ulokowaną bliżej Helu wyposażono w armaty wzoru „duńskiego”, a położona dalej 11. bateria otrzymała armaty „greckie”. W roku 1937 numery baterii zmieniono z 11 na 32 i z 12 na 33, a rozwiązanie tymczasowe stało się „trwałą prowizorką”. Od 12 września 1939 roku 32. bateria została przeniesiona pod Juratę, z kierunkiem ognia na Zatokę Pucką
W czasie działań wojennych obie półbaterie wielokrotnie otwierały ogień do niemieckich okrętów, lecz nie uzyskały bezpośrednich trafień.
Obecnie zabytkowe stanowiska ogniowe i schrony baterii „duńskiej” są przygotowane do zwiedzania i prowadzi do nich szlak turystyczny. Natomiast schrony baterii „greckiej” zasypano podczas niszczenia 3. BAS, aczkolwiek także prowadzi do nich szlak turystyczny.
Dzisiaj armaty baterii duńskiej są w Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni.

Fot. Marcin Dudek

W pobliżu

Odkryj

Gastronomia

Noclegi

Ulubione

Niestety, nie masz jeszcze dodanych, ulubionych pozycji.

Klikając w ikonę serca dodasz pozycję do ulubionych.

Niestety, nie masz jeszcze dodanych, ulubionych pozycji

Odkryj

Gastronomia

Noclegi